WIADOMOŚCI
Polonijna Agencja Informacyjna

O I DLA POLONII I POLAKÓW ZA GRANICĄ




SZUKAJ W WIADOMOŚCIACH PAI - WYBIERZ TYLKO KRAJ, LUB TYLKO WYRAZ, ALBO DWA JEDNOCZEŚNIE



  Norwegia         


 2018-02-18   Szacowany czas czytania: 7 minut.

POLACY ZAKOPALI NA SVALBARDZIE KAPSUŁĘ CZASU. Moja Norwegia, PAP, Timecapsule

Fragment meteorytu, skamieniałości, nasiona roślin, ludzkie DNA, niesporczaki, monety, zdjęcia Ziemi, kryształ krzemu - to skarby, które trafiły do kapsuły czasu, zakopanej przez polskich naukowców stacjonujący na Spitsbergenie. Pojemnik ma się ukazać na powierzchni Ziemi za ok. 500 tys. lat. Naukowcy szacują, że przez ten czas powierzchnia Svalbardu ulegnie przekształceniu i ukaże przyszłemu światu zawartość kapsuły.

Pomysłodawcą przedsięwzięcia jest profesor Marek Lewandowski z Instytutu Geofizyki PAN z siedzibą w Warszawie. Zebrane przedmioty mają w przyszłości powiedzieć znalazcy jak najwięcej o stanie rozwoju obecnej cywilizacji. Kapsuła zrobiona jest z grubej stali nierdzewnej, ma długość 60 cm i średnicę 12 cm. /p>

Inspirację dla Lewandowskiego stanowiła 60. rocznica położenia kamienia węgielnego pod budowę Polskiej Stacji Polarnej Hornsund. Profesor wpadł na pomysł umieszczenia pamiątki po naukowcach na tyle głęboko, żeby pojawiła się na powierzchni dopiero za pół miliona lat, w wyniku erozji skał. Właśnie dlatego zakopano ją 4 metry pod skalistą powierzchnią Svalbardu.


SWP

Zawartość kapsuły skomponowano tak, by znalazcy mogli uzyskać jak najwięcej informacji o naszej cywilizacji, środowisku przyrodniczym i poziomie rozwoju technologicznego. W kapsule znalazło się pięć mniejszych pojemników ze stali nierdzewnej, oddzielonych od siebie poduszkami magnetycznymi. "Uniwersalnym językiem jest język obiektów" - mówi prof. Marek Lewandowski. Dlatego pojemniki zawierają artefakty oraz naturalne próbki minerałów i skał, a także obiekty biologiczne. Każdy pojemnik niesie przekaz o innej tematyce: geologicznej, dot. środowiska naturalnego, biologicznej, technologicznej, a także zestaw przedmiotów wziętych z naszego życia codziennego.

Już nieraz w historii ludzie podejmowali próby skomunikowania się z innymi cywilizacjami. W latach 70. XX wieku w przestrzeń kosmiczną wyemitowano np. falę radiową z informacjami o ludzkości (wiadomość Arecibo). Wysyłano też w kosmos płytki z wygrawerowanymi informacjami o Ziemi i rysunkami ludzi (płytki Pioniera).


SWP


POLSKA KAPSUŁA CZASU

CZĘŚĆ GEOLOGICZNA

Uczestniczka projektu, dr Monika Kusiak z Instytutu Nauk Geologicznych PAN opowiada: "W części geologicznej chcieliśmy pokazać, że jesteśmy w stanie określać wiek, skład izotopowy skał i minerałów". Wymienia, że w pojemniku umieszczono - w kolejności od najstarszego do najmłodszego - m.in. fragment meteorytu z Pułtuska, którego wiek szacuje się na 4,5 mld lat - a więc porównywalny z wiekiem Ziemi. Są tam też ziarna cyrkonu z różnych części świata. One były świadkami bardzo wczesnych etapów w dziejach Ziemi. Prof. Lewandowski podkreśla, że próbki geologiczne (wstęgowe rudy żelaza, trylobit, amonit) uporządkowane są stratygraficznie, a każda z próbek symbolizuje najważniejsze etapy rozwoju Ziemi. Najmłodszą skałą w pojemniku jest współczesna lawa z islandzkiego wulkanu, który wybuchł w 2014 r. Pozwoliłaby ona znalazcom, przy pomocy datowania izotopowego, określić czas nadania kapsuły.

W kapsule jest też m.in. pojemnik dotyczący samych okolic Hornsundu. A w nim dwie karty pamięci z nagranymi zdjęciami i filmami ze stacji. "Na obu kartach nagraliśmy to samo. Pierwszą kartę znalazcy mogą nawet zepsuć, aby zrozumieć, jak odczytać drugą" - mówi. W pojemniku są też zatopione w ceramice zdjęcia polskiej stacji polarnej - latem i zasypanej śniegiem - zimą. "To dla znalazcy będzie pewnie ciekawostka, bo w dalekiej przyszłości na Hornsundzie śniegu już nie będzie" - spodziewa się prof. Lewandowski. I dodaje, że to przez ocieplenie klimatu.

CZĘŚĆ BIOLOGICZNA

W części biologicznej umieszczono liofilizowane DNA: człowieka, szczura, łososia i ziemniaka. "Szczurom jesteśmy jako ludzkość - przede wszystkim jako naukowcy - wiele dłużni" - kwituje prof. Lewandowski. W kapsule umieszczono też i niesporczaki - bezkręgowce, które są w stanie przetrwać nawet w ekstremalnych warunkach. Są też również nasiona - m.in. kawy, kukurydzy czy słonecznika. Znalazło się też miejsce dla... ludzkich zębów mlecznych. W zębach bowiem DNA nie niszczy się tak łatwo, jak w innych tkankach.

AFTEFAKTY

W pojemniku znalazły się również artefakty, z których znalazca będzie mógł wyciągnąć wnioski o stanie naszej technologii. Jest tam m.in. kryształ krzemu, akcelerometry, miniaturowy panel fotowoltaiczny czy dioda do detekcji promieniowania podczerwonego.

"Jeśli znalazca nie zrozumie, co jest w tych czterech pojemnikach, to być może zainteresuje się ostatnim" - uśmiecha się prof. Lewandowski. Tam umieszczono przedmioty związane z życiem codziennym. Są tu zapałki, strzykawka (zdaniem profesora to symbol współczesnej medycyny), monety z różnych krajów, zegarek, model samochodziku, karta do bankomatu, a nawet miniaturowa książka i maleńki zegar słoneczny z kompasem. Pryzmat szklany oraz szkło powiększające sugeruje, że znaliśmy właściwości światła.


Polska Stacja Polarna Hornsund im. Stanisława Siedleckiego

Polska Stacja Polarna Hornsund im. Stanisława Siedleckiego znajduje się nad zatoką Isbjørnhamna w fiordzie Hornsund. Jest to południowa część norweskiej wyspy Spitsbergen, która należy do archipelagu Svalbard.
Placówka prowadzi całoroczne badania naukowe i jest najdalej wysuniętą na północ stałą polską instytucją naukową. Stacja zarządzana jest przez Instytut Geofizyki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie.

Historia Polskiej Stacji Polarnej Hornsund sięga lat 50. XX wieku.
Polska Komisja III Międzynarodowego Roku Geofizycznego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk, powołana w związku ze zbliżającym się III Międzynarodowym Rokiem Geofizycznym (III MRG), doprowadziła do zorganizowania całorocznej ekspedycji badawczej na Spitsbergen, dla której podstawą działania miała być zbudowana na Spitsbergenie Polska Stacja Polarna.
Wiosną 1956 roku Stefan Z. Różycki, kierownik Podkomisji Wypraw, i Stanisław Siedlecki, desygnowany na kierownika polskiej wyprawy, na konferencji uczestników III MRG w Oslo uzgodnili miejsce postawienia polskiej stacji i ramowy program prac badawczych.
W sierpniu i wrześniu 1956 roku w Hornsundzie pracowała Wyprawa Rekonesansowa kierowana przez Stanisława Siedleckiego. W skład wyprawy wchodzili: Krzysztof Birkenmajer, Maciej Kuczyński, Jerzy Piotrowski i Stanisław Rafałowski. W miejscu wytypowanym na budowę Stacji przeprowadzono wstępne badania geologiczne i ustalono gdzie stanie budynek stacji.

Kamień węgielny pod budowę Stacji wmurowano w dniu 23 lipca 1957 roku. Pod koniec września grupy letnia i techniczna wróciły do kraju, a w Hornsundzie rozpoczęła prace pierwsza polska grupa zimująca. Prace ekspedycji, związane z realizacją programu III MRG zostały zakończone we wrześniu 1958 roku, po czym Stacja została oddana pod opiekę Gubernatora Svalbardu.

WIĘCEJ O STACJI: https://hornsund.igf.edu.pl/


POLONIJNA AGENCJA INFORMACYJNA - KOPIOWANIE ZABRONIONE.
NA PODSTAWIE: Kapsuła czasu jest oryginalnym pomysłem na uczczenie 60-lecia istnienia Polskiej Stacji Polarnej Hornsund
Wikimedia Commons/CC BY-SA 3.0/Adam Nawrot
WItryna informacyjna o projekcie: https://timecapsule.igf.edu.pl/


TŁUMACZENIE MASZYNOWE

TŁUMACZENIE DŁUŻSZYCH TEKSTÓW MOŻE CHWILĘ POTRWAĆ...


Udostepnij na Facebooku




NAPISZ DO REDAKCJI




COPYRIGHT

Chronimy treści naszych korespondentów,
dlatego kopiowanie materiału z portalu PAI jest zabronione.

Wyjątkiem jest uzyskanie indywidualnej zgody redakcji, wówczas zgodnie z prawem autorskim należy podać źródło:
Polonijna Agencja Informacyjna, autora – jeżeli jest wymieniony i pełny adres internetowy artykułu
wraz z aktywnym linkiem do strony z artykułem oraz informacje o licencji.



×