
Dla członkiń Pomocniczej Służby Kobiet (PSK) „Pestki” w Chicago to był dzień pełen głębokich wzruszeń i żywej lekcji historii. Reprezentantki organizacji uczestniczyły w wyjątkowym spotkaniu z panią Zofią Biernadską (ur. 1922) – wojenną sanitariuszką PSK, która na własne oczy widziała dramat i triumf historycznej bitwy o Monte Cassino. Możliwość bezpośredniego wysłuchania relacji tak niezwykłego świadka epoki stała się dla chicagowskich „Pestek” bezcennym doświadczeniem pokoleniowym.
Pani Zofia, mimo ukończonych 104 lat, z wielką precyzją i poruszającą empatią podzieliła się wspomnieniami, które spięły klamrą dramatyczne losy setek tysięcy Polaków okresu II wojny światowej oraz powojennej emigracji.
Życiorys pani Zofii Biernadskiej to gotowy scenariusz na film historyczny, odzwierciedlający tułaczy los „żołnierzy tułaczy” i personelu medycznego 2. Korpusu Polskiego. Jej wojenna odyseja rozpoczęła się od tragicznego momentu – brutalnej wywózki i zesłania w głąb Związku Radzieckiego. Szansą na ratunek stało się formowanie Polskich Sił Zbrojnych pod dowództwem gen. Władysława Andersa.
Jako młoda dziewczyna pani Zofia dołączyła do powstającej armii, wstępując w szeregi Pomocniczej Służby Kobiet. Wraz z wojskiem przeszła morderczy, pełen chorób i wycieńczenia szlak przez kraje Bliskiego Wschodu, skąd ostatecznie trafiła na front włoski. Tam, jako sanitariuszka, niosła ratunek rannym żołnierzom w trakcie jednej z najkrwawszych i najważniejszych bitew kampanii włoskiej – bitwy o Monte Cassino.
Podczas spotkania w Chicago kombatantka ze szczegółami opowiadała o realiach frontowej codzienności, trudach pracy personelu medycznego oraz o niezłomnym duchu polskich żołnierzy. W jej wspomnieniach nie zabrakło również wątków lżejszych, które w czasie wojny podtrzymywały Polaków na duchu – w tym osobistych opowieści o słynnym niedźwiedziu Wojtku, który przebywał z żołnierzami 22. Kompanii Zaopatrywania Artylerii i stał się żywą maskotką oraz symbolem 2. Korpusu.
Koniec wojny nie oznaczał dla pani Zofii powrotu do wolnej Ojczyzny. Po demobilizacji jej jednostki, podobnie jak tysiące innych polskich bohaterów, trafiła początkowo do Anglii. Szukając swojego miejsca na ziemi i uciekając przed komunistycznym reżimem w Polsce, zdecydowała się na emigrację do Ameryki Południowej. Wiele lat spędziła w Argentynie, budując życie od nowa w zupełnie obcej kulturze.
Kolejny zwrot akcji nastąpił w latach 60. XX wieku, kiedy to pani Biernadska przeniosła się do Stanów Zjednoczonych i zamieszkała w Chicago. W tym ważnym dla Polonii ośrodku mieszka nieprzerwanie do dnia dzisiejszego, będąc jedną z ostatnich żyjących ikon polskiego czynu zbrojnego na Zachodzie.
Członkinie chicagowskiej Pomocniczej Służby Kobiet „Pestki” składają najserdeczniejsze podziękowania osobom, bez których to historyczne spotkanie nie doszłoby do skutku. Słowa wdzięczności za pomoc w organizacji i koordynacji tego wydarzenia kierowane są do pana Andrzeja Baraniaka oraz do syna bohaterki – pana Jerzego Biernadskiego, który z wielką troską pielęgnuje pamięć o dokonaniach swojej mamy.
Dla młodszego pokolenia chicagowskiej Polonii spotkanie to było żywym przypomnieniem, że wolność i narodowa tożsamość mają ogromną cenę, a pamięć o nich należy chronić każdego dnia.
POLONIJNA AGENCJA INFORMACYJNA - KOPIOWANIE ZABRONIONE.
NA PODSTAWIE: PSK "Pestki"
TŁUMACZENIE DŁUŻSZYCH TEKSTÓW MOŻE CHWILĘ POTRWAĆ...
NAPISZ DO REDAKCJI
Wyjątkiem jest uzyskanie indywidualnej zgody redakcji, wówczas zgodnie z prawem autorskim należy podać źródło:
Polonijna Agencja Informacyjna, autora – jeżeli jest wymieniony i pełny adres internetowy artykułu
wraz z aktywnym linkiem do strony z artykułem oraz informacje o licencji.