
4 kwietnia w 1883 roku urodził się Władysław Skoczylas, jeden z najpopularniejszych artystów polskich najbardziej znany z drzeworytów o tematyce górskiej - grafik, malarz, rzeźbiarz; autor m.in. „Pochodu zbójników”, „Teki zbójnickiej” i „Teki podhalańskiej”. W okresie międzywojennym jako profesor warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych cieszył się powszechnym szacunkiem. Wybór twórczej formy wyrazu w przypadku Skoczylasa to dzieło przypadku - artysta był uczulony na glinę i farby.
Skoczylas uznawany jest za twórcę "polskiej szkoły" drzeworytu nowoczesnego. Jego wczesne pejzaże malarskie pozostały w sferze oddziaływania sztuki Jana Stanisławskiego. Również dominująca w jego twórczości grafika oryginalna wpisała się początkowo w nurt sztuki symbolistycznej; ikonograficznie i stylistycznie spokrewniona była z malarstwem Jacka Malczewskiego. Zafascynowany legendą Skalnego Podhala, sprzymierzył się w 1917 z formistami w dążeniu do stworzenia nowoczesnego stylu narodowego. Wywodzące się z ideologii Młodej Polski sięganie po wzory i inspiracje do góralskiego folkloru było naczelną zasadą propagowanej przez Skoczylasa w okresie międzywojennym sztuki narodowej.
Urodził się w 1883 roku w Wieliczce jako jedno z siedmiorga dzieci starszego sztygara w miejscowej kopalni soli. Nie poszedł jednak w ślady ojca. Po maturze, jesienią 1901 roku, wyjechał na studia artystyczne do Wiednia. Przyszły grafik uczył się w Kunstgewerbeschule, która była szkołą artystyczną o profilu użytkowym, kształcącą przede wszystkim przyszłych projektantów i dekoratorów.
O wpływie wiedeńskiej sztuki na młodego twórcę jeden z przyjaciół pisał: „zalała go fala modnych stylizacyj, fetyszyzm chwilowych nastrojów i krótkotrwałych wizyj”. Późniejsze studia na krakowskiej Akademii tylko „pogłębiły ten stan rzeczy”.
W 1904 roku Skoczylas przeniósł się do krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Pragnął zostać studentem Stanisława Wyspiańskiego. Marzenie to jednak nie spełniło się - ze względu na problemy zdrowotne Wyspiański nie mógł już w tamtym czasie nauczać. Młody Władysław kształcił się więc m.in. pod okiem Teodora Axentowicza i Leona Wyczółkowskiego. Studia ukończył w 1906 roku, zdając egzamin państwowy na nauczyciela rysunku w szkołach średnich. Z tego początkowego okresu twórczości pochodzi m.in. interesujący Portret kobiety znajdujący się w zbiorach Muzeum Śląska Opolskiego w Opolu. W latach 1904–1910 artysta tworzył obrazy olejne. Później porzucił tę technikę na rzecz grafiki i akwareli. Prace z lat 1903–1913 – zarówno obrazy olejne sprzed 1910 roku jak i tworzone począwszy od tej daty grafiki – stylistycznie i ideologicznie przynależą do szeroko pojętego nurtu młodopolskiego symbolizmu. Jego najlepszym przykładem w twórczości Skoczylasa jest alegoryczny autoportret z 1910 roku.
Na przełomie 1910 i 1911 roku artysta spędził kilka miesięcy w Paryżu. Tu zainteresował się grafiką w technikach metalowych, takich jak akwaforta, akwatinta i sucha igła. Nowością po roku 1913 było wykorzystanie przez Skoczylasa koloru w pracy graficznej. W tym samym roku stworzył on kilka drzeworytów barwnych.
Od 1908 aż po 1918 rok pełnił funkcję nauczyciela rysunku w zakopiańskiej Szkole Przemysłu Drzewnego współtworząc mit Zakopanego i góralszczyzny. Zaprzyjaźnia się ze śmietanką towarzyską miasta: Kasprowiczem, Makuszyńskim, Żeromskim i Karolem Stryjeńskim. Wędruje po okolicy robiąc rysunkowe notatki, na których uwieczniał tradycyjne sprzęty domowe, świątki i kapliczki. Projektuje wnętrza zakładu wodoleczniczego doktora Chramca, a także kilimy, afisze i ekslibrisy. Wtedy też powstaje Głowa górala za którą otrzymał główną nagrodę przyznawaną grafikom w prestiżowym II Konkursie Graficznym im. Henryka Grohmana i rozwija się fascynacja Podhalem. Zakopiańską pracownię miał w „Zawracie”, po pracy zawsze chodził szukać towarzystwa, lubił taniec i rozmowę. Ilustruje książki współczesnych mu pisarzy Władysława Stanisława Reymonta, Jana Kasprowicza oraz Stefana Żeromskiego, zwłaszcza te traktujące o wierzeniach i legendach. Ten klimat jest mu szczególnie bliski co uwidacznia w tzw. tekach graficznych poświęconych tematyce góralskiej: Tece Zbójnickiej (1920) i Tece Podhalańskiej (1922) z drzeworytami z lat 1914–1915. Prace przedstawiające góralski folklor i legendy zrobiły zawrotną karierę, opatrywano nimi niemal wszystkie wydawnictwa poświęcone Tatrom. Ówczesny krytyk entuzjazmował się, że „kreska Skoczylasa drży jak tkanka nerwowa, jest czujna jak kozica tatrzańska, sprężysta jak ścięgna górali”.
Tatry i Podhale nie wyczerpywały oczywiście zakresu zainteresowań artysty. Godne zainteresowania są pejzaże małomiasteczkowe, przedstawienia małopolskich kościołów, zaułków Lwowa, Sandomierza, Kazimierza nad Wisłą, Warszawy i Krakowa, prace inspirowane podróżami zagranicznymi. Co ciekawe zestawiał charakterystyczne obiekty z różnych miast tworząc z nich wyimaginowane przestrzenie. Do najciekawszych przykładów dzieł tego typu należy akwarela Ulica w miasteczku, w której widać fragment Kamienicy Gdańskiej w Kazimierzu Dolnym i Domy bliźniacze w Krzemieńcu.
Skoczylas był członkiem kilku międzywojennych stowarzyszeń artystycznych, m.in. „Rytmu” i „Rytu”. Należał do grona tzw. „artystów państwowotwórczych”, tworzących w kręgu państwowego mecenatu. Piastował także liczne funkcje kierownicze. W trakcie swojej wieloletniej działalności społecznej był m.in. Prezesem Polskiego Klubu Artystycznego w Warszawie i dyrektorem warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych. W latach 1930–1931 pełnił natomiast funkcję dyrektora Departamentu Sztuki w Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego - odpowiednika dzisiejszej funkcji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Z artystycznego punktu widzenia było jednak kierowanie katedrą grafiki w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych, co czynił do swojej śmierci w 1934 roku.
Któregoś wieczora, wróciwszy z przyjęcia, zwierzył się żonie, że nie wie, co mu jest, ale „po raz pierwszy w życiu nie sprawia mu przyjemności ani towarzystwo, ani alkohol, jedzenie czy taniec”. Lekarze zdiagnozowali białaczkę. Skoczylas zmarł dwa tygodnie potem.
KOLORYZACJA ZDJĘCIA © PAI
Władysław Skoczylas w DZIALE HISTORIA-KULTURA PAI
POLONIJNA AGENCJA INFORMACYJNA - KOPIOWANIE ZABRONIONE.
TŁUMACZENIE DŁUŻSZYCH TEKSTÓW MOŻE CHWILĘ POTRWAĆ...
NAPISZ DO REDAKCJI
Wyjątkiem jest uzyskanie indywidualnej zgody redakcji, wówczas zgodnie z prawem autorskim należy podać źródło:
Polonijna Agencja Informacyjna, autora – jeżeli jest wymieniony i pełny adres internetowy artykułu
wraz z aktywnym linkiem do strony z artykułem oraz informacje o licencji.