
34 lata temu, w 1992 r. w Neuquen w Argentynie zmarł Ryszard Białous, ps. Jerzy, kapitan Armii Krajowej, harcmistrz, żołnierz kampanii 1939 r., powstaniec warszawski, dowódca Oddziału Specjalnego „Jerzy”, batalionu „Zośka” i brygady dywersji „Broda 53” zgrupowania „Radosław”, więzień obozów Bergen-Belsen i Sandbostel, żołnierz 1 Brygady Spadochronowej, od 1946 roku przebywał na emigracji w Argentynie.
Był dyrektorem uzdrowiska cieplicowego w argentyńskim Caviahue, a także ministrem do spraw planowania i rozwoju w rządzie prowincji Neuquen oraz dyrektorem generalnym zarządu dróg i energii elektrycznej w Patagonii. W Polsce zapamiętano go jednak przede wszystkim jako żołnierza – dowódcę Batalionu „Zośka” w Powstaniu Warszawskim.
Ryszard Białous urodził się 4 kwietnia 1914 r. w Warszawie krótko przed wybuchem I wojny światowej. Krótko studiował matematykę na Uniwersytecie Warszawskim, skąd przeniósł się na wydział architektury Politechniki Warszawskiej. Przed wybuchem II wojny światowej zaliczył osiem semestrów i uzyskał absolutorium. Ukończył też kurs Szkoły Podchorążych Rezerwy Saperów w Modlinie.
Działał w ZHP, był wybitnym instruktorem harcerskim, kierował m.in. Hufcem „Powiśle”. We wrześniu 1939 roku walczył w obronie Warszawy. Dowodził plutonem saperów w 8. Dywizji Piechoty. Został ciężko ranny w obie nogi i przez cztery miesiące leczył się w szpitalu wojskowym.
Już w listopadzie 1939 r. zaangażował się w działalność konspiracyjną. Wstąpił do Służby Zwycięstwu Polsce – Związku Walki Zbrojnej, współtworzył program Szarych Szeregów - podziemnego harcerstwa i organizował ich zbrojne ramię – Grupy Szturmowe, znane też, jako Oddział Specjalny „Jerzy”. Ryszard Białous dowodził nim od 1942 r. Jego żołnierze m.in. przeprowadzili 26. marca 1943 r. słynną akcję pod Arsenałem, podczas której uwolnili z rąk gestapo Jana Bytnara „Rudego” i 20 innych więźniów. W tym samym roku Oddział Specjalny „Jerzy” został przekształcony w batalion „Zośka”, którego Ryszard Białous został dowódcą.
Autorka monografii batalionu „Zośka”, Anna Borkiewicz-Celińska, napisała: „Wybór Ryszarda Białousa na dowódcę warszawskich Grup Szturmowych wydaje się [...] wyborem nie tylko właściwym, ale przede wszystkim naturalnym. Oficer rezerwy, saper, od początku wojny czynnie uczestniczący w walce z Niemcami, mający doświadczenie praktyczne i przygotowanie teoretyczne do rozpoczynającego się nowego etapu walki bieżącej. A przy tym mający za sobą długoletnią aktywną pracę w harcerstwie, znajomość dawną i bliską z działaczami harcerskimi tej klasy co Aleksander Kamiński”.
W powstaniu warszawskim kpt. „Jerzy” ze swoimi podkomendnymi przeszedł szlak bojowy z Woli, przez Starówkę, Śródmieście, Czerniaków do Górnego Czerniakowa. Od połowy powstania Ryszard Białous dowodził nie tylko batalionem „Zośka”, ale całą brygadą „Broda 53” (batalion „Zośka” wchodził w jej skład). Został odznaczony krzyżem Orderu Virtuti Militari V klasy i trzykrotnie Krzyżem Walecznych.
W Powstaniu batalion stracił 360 żołnierzy, co stanowiło ok. 70 proc. pierwotnego stanu. W swoich wspomnieniach Białous próbował odpowiedzieć na pytanie, co pomimo tak dramatycznych strat i przygniatającej przewagi technicznej przeciwnika sprawiło, że zryw trwał tak długo. „Co było tym cementem, który łączył nas wszystkich? Co było tą więzią, która powodowała, że nawet ciągnęli za oddziałem. Cementem tym było bezsprzecznie najwyższe koleżeństwo, którego żywym dowodem byliście Wy wszyscy, polegli, dalecy a tak bliscy Przyjaciele”.
Wspomnienia Białousa zawarte w książce „Walka w pożodze” są uważane przez znawców tematu za jedno z najważniejszych świadectw Powstania. „Nie są one historią, lecz osobistym przeżyciem. Są prawdziwe, aczkolwiek pisane całkiem subiektywnie, z tej perspektywy, z jakiej patrzeć może d-ca batalionu biorący sam udział w walce, a więc widzący krąg ograniczony, mimo iż zna całość zadania czy operacji” – pisał Białous.
Po kapitulacji znalazł się w obozach jenieckich Bergen-Belsen, Gross Born i Sandbostel. Został uwolniony przez Brytyjczyków i przydzielony do 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej gen. Stanisława Sosabowskiego która wraz z 1. Dywizją Pancerną sprawowała pełnię władzy w polskim sektorze okupacyjnym w ramach brytyjskiej strefy okupacyjnej Niemiec od maja 1945 do maja 1947 r.
Od 1945 r. wchodził w skład Rady Starszyzny ZHP w Niemczech jako komendant harcerstwa męskiego w Niemczech, a po przeniesieniu się do Londynu (1946) był w latach 1947 –1948 Naczelnikiem Harcerzy poza Granicami Kraju.
To, że Białous nie wrócił do Polski było efektem rządzenia krajem przez komunistów. Sam był antykomunistą, po wojnie inwigilowanym przez funkcjonariuszy UB, a następnie SB. To właśnie o Białousa ubecy pytali m.in. Jana Rodowicza „Anodę”, który został aresztowany w wigilię 1948 r, a następnie prawdopodobnie przez nich zamordowany.
W 1948 r. przeniósł się wraz z rodziną do Argentyny i zamieszkał w Neuquen, niedaleko granicy z Chile. Nadzorował budowę lotniska w Quillen, zarządzał uzdrowiskiem cieplicowym w Caviahue, był ministrem ds. planowania i rozwoju prowincji Neuquen, a także dyrektorem generalnym dróg i energii Panatonii. Założył pierwszy argentyński klub biathlonowy. Stał się wybitnym znawcą cywilizacji Araukanów. W 1960 r. był również współzałożycielem Biblioteki Polskiej w Buenos Aires. Przed przejściem na emeryturę w 1983 r. założył jeszcze pierwszy w Argentynie klub biathlonowy, zdobył kilka dziewiczych szczytów w Andach i zainicjował powołanie Wydziału Balneologii na Uniwersytecie Cuyo.
Białous przyjechał do Polski w 1974 r. Była to jego pierwsza i ostatnia oficjalna wizyta w kraju po wojnie. Spotkał się wówczas ze swoimi podkomendnymi, ale także z gen. Zygmuntem Berlingiem.
Ryszarda Białousa zmarł 24 marca 1992 r. w Neuquen i tam został pochowany.
W 2019 roku – z inicjatywy Społecznego Komitetu Opieki Nad Grobami Poległych Żołnierzy Batalionu „Zośka” – jego prochy zostały sprowadzone do Polski. Uroczysty pogrzeb odbył się 31 lipca 2019 r. na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Białous spoczął wśród towarzyszy broni w kwaterze Batalionu AK „Zośka”.
KOLORYZACJA ZDJĘCIA © PAI
Ryszard Białous w DZIALE HISTORIA-KULTURA PAI
POLONIJNA AGENCJA INFORMACYJNA - KOPIOWANIE ZABRONIONE.
TŁUMACZENIE DŁUŻSZYCH TEKSTÓW MOŻE CHWILĘ POTRWAĆ...
NAPISZ DO REDAKCJI
Wyjątkiem jest uzyskanie indywidualnej zgody redakcji, wówczas zgodnie z prawem autorskim należy podać źródło:
Polonijna Agencja Informacyjna, autora – jeżeli jest wymieniony i pełny adres internetowy artykułu
wraz z aktywnym linkiem do strony z artykułem oraz informacje o licencji.