WIADOMOŚCI
Polonijna Agencja Informacyjna

O I DLA POLONII I POLAKÓW ZA GRANICĄ




SZUKAJ W WIADOMOŚCIACH PAI - WYBIERZ TYLKO KRAJ, LUB TYLKO WYRAZ, ALBO DWA JEDNOCZEŚNIE



  Stany Zjednoczone Ameryki         


 2018-04-11   Szacowany czas czytania: 6 minut.

ŚNIADANIE WIELKANOCNE W CENTRAL PARKU http://www.ny.bialyorzel24.com

Dopisała pogoda, dopisali też uczestnicy. Blisko 150 rodaków spotkało się w Niedzielę Wielkanocną przy pomniku króla Władysława Jagiełły w Central Parku na Manhattanie. Król Jagiełło, który pokonał Krzyżaków pod Grunwaldem, patrzył z cokołu na gromadzących się u jego stóp rodaków i witał ich uśmiechem. Nawet koń rżał z radości. Przynajmniej takie można było odnieść wrażenie.

Było to już 19. Śniadanie Wielkanocne, pełne ciepła i wzajemnej serdeczności. Jego organizatorką była Elżbieta Święszek. W tym roku znalazła dwóch poważnych sponsorów, dzięki czemu mogła kupić wiele nagród i wręczyć je uczestnikom tego wydarzenia. Sponsorami byli: Polsko-Słowiańska Federalna Unia Kredytowa oraz Adamba Imports International, Inc. z Brooklynu (to dzięki Adambie uczestnicy spotkania mogli spożyć wiele smacznych artykułów spożywczych).

W tym roku było wiele osób, które na spotkanie przy pomniku króla Jagiełły przybyły po raz pierwszy. Wyjątkowo mało było dzieci. Kilka osób przyjechało z Connecticut i z Pensylwanii. Sporo osób było z New Jersey. Oczywiście stawiła się artystka Uta Szczerba, która jest pomysłodawczynią tych spotkań i organizowała je (wspólnie ze mną) przez 15 lat. Zaskoczeniem było to, że nie przybyła w tym roku Krystyna Chmielewska – jedyna osoba, która uczestniczyła we wszystkich dotychczasowych śniadaniach.

Praktycznie każdy z uczestników spotkania przyniósł ze sobą koszyczek albo reklamówkę z wielkanocnym jedzeniem. Na murku okalającym pomnik rozłożono obrusy, a na nich ustawiano na talerzach i tackach jajeczka, ciasta, wędliny, chleb i napoje. Potem wspólnie spożywaliśmy te pyszności.

To nie jest zwykłe spotkanie

19. Śniadanie Wielkanocne rozpoczęło się tuż po godzinie 2 po południu. Tradycyjnie, po polsku – tak, jak to w polskich rodzinach bywało i bywa. Wszystkich powitała organizatorka Elżbieta Święszek. –

Dziękuję, że dzisiaj tutaj jesteście, że wspólnie świętujemy Wielkanoc przy pomniku króla Władysława Jagiełły – powiedziała. – Dziękuję wszystkim tym, którzy w zorganizowaniu tego spotkania mi pomagali. Życzę wszystkim wesołych Świąt Wielkanocnych i pięknego spotkania – dodała.

Od kilku lat w spotkaniach przy pomniku króla uczestniczy ksiądz Andrzej Bielak z diecezji nowojorskiej. – To nie jest zwykłe spotkanie– powiedział. – To jest spotkanie, które zostawia trwały ślad w naszych sercach i umysłach. Święty Paweł wyraźnie mówi, że z naszego życia wciąż musimy się rozliczać i dziękować Bogu za jego dobroć. Wołajmy więc radośnie Alleluja! – podkreślił.

A potem wszyscy razem pomodliliśmy się. Zaczęliśmy od „Ojcze nasz”. Po modlitwie ksiądz Andrzej pobłogosławił zebranych, a następnie poświęcił rozłożone na murku jedzenie. I wtedy nadszedł czas na wspólny posiłek. Ale najpierw dzieliliśmy się jajkami i składaliśmy sobie nawzajem najlepsze życzenia. Tym serdecznościom towarzyszyły uśmiechy i uściski.

Piękne kapelusze

Po posiłku można było spokojnie porozmawiać ze starymi i nowymi przyjaciółmi. Odbyły się też dwa tradycyjne konkursy: na najładniejszy kapelusz i toczenie jajek. Konkurs na najładniejszy kapelusz jest efektem odbywającej się zawsze w Wielkanoc – na 5. Alei na Manhattanie, przed katedrą św. Patryka – wielkiej Parady Kapeluszy. Parada ta nawiązuje do tradycji niegdysiejszych spacerów, które mieszkańcy Manhattanu odbywali z okolic 5. Alei do Central Parku, po jego otwarciu w drugiej połowie XIX wieku.

Uczestnicy wielkanocnych śniadań przez wiele lat najpierw spotykali się przed katedrą świętego Patryka na 5. Alei i uczestniczyli w Paradzie Kapeluszy. Uta Szczerba uznała więc, że piękne kapelusze powinny się pojawić również przy pomniku króla Jagiełły.

Do konkursu na najładniejszy kapelusz stanęło siedem pań: Uta Szczerba, Bożena Dublańska, Barbara Isaakssen, Sylwia Łosin, znakomita artystka malarka Magdalena Zawadzka, Barbara Szewczyk i Danuta Buczkowska. Powołane ad hoc jury uznało, że najpiękniej w swoim kapeluszu prezentuje się Barbara Isaakssen, a nagrodę za całokształt, czyli za najpiękniejszy strój (z uwzględnieniem oczywiście kapelusza) otrzymała Bożena Dublańska.

W konkursie toczenia jajek, który tradycyjnie odbywa się na niewielkim wzniesieniu z lewej strony pomnika, wzięły udział cztery panie: Bożena Lis, Bożena Dublańska, Ana Łopińska, Zofia Pieńkoś oraz dwie dziewczynki: Kornelka i Lilka Maciąg. Najszybciej wtoczyła na górkę swoje jajko Bożena Lis, a tuż za nią Ana Łopińska. Wszystkie uczestniczki konkursu otrzymały fajne nagrody.

Przy okazji Uta Szczerba wręczyła specjalną (przez siebie wymyśloną i spreparowaną) nagrodę Elżbiecie Święszek za to, że chce i wciąż organizuje te wielkanocne spotkania.

Pod pomnikiem nikt nie jest sam...

Spotkanie u stóp pomnika króla wzbudzało ogromne zainteresowanie osób spacerujących w tym dniu po parku. Byli to Amerykanie, ale także osoby innych narodowości. Przy okazji wiele z nich skosztowało polskich potraw.

Trzeba dodać, że w zorganizowaniu tegorocznego śniadania pomogło Elżbiecie Święszek kilka osób: Barbara Jankowska, Witold Rosowski, Andrzej Urbanowski i Jarek Kurach.

Chętnie pomogłam Eli w przygotowaniu spotkania przy pomniku króla, bo sama nie dałaby rady. No i nie wolno być egoistą. Trzeba wspierać rodaków, trzeba wspierać Polonię. Staram się być tam, gdzie jest to możliwe i czuję się potrzebna. No i staram się bronić dobrego imienia Polaków – powiedziała „Białemu Orłowi“ Barbara Jankowska.

W tym roku po raz czwarty zorganizowałam Śniadanie Wielkanocne. Chciałabym zorganizować w przyszłym roku jubileuszowe, 20. Śniadanie, na które już serdecznie zapraszam – powiedziała „Białemu Orłowi” Elżbieta Święszek. – Nie chcę się skarżyć, ale nie jest łatwo wszystko zorganizować. W tym roku najwięcej problemów miałam z dowiezieniem pod pomnik dużej ilości jedzenia i ogromnej ilości nagród, bo mieszkam na Ridgewood, NY, a... nie mam samochodu. Na szczęście znaleźli się przyjaciele, którzy mi w tym pomogli. A najwięcej radości sprawiło mi to, że tyle osób przyszło pod pomnik króla Jagiełły i że spędziliśmy wspólnie piękny czas – podkreśliła.

Elżbieta Święszek zadbała o permit City of NY Park & Recreation i zapłaciła za niego. Bez tego dokumentu nie może się w tym miejscu odbyć żadne spotkanie w tak licznym gronie.


POLONIJNA AGENCJA INFORMACYJNA - KOPIOWANIE ZABRONIONE.
NA PODSTAWIE: Janusz M. Szlechta


TŁUMACZENIE MASZYNOWE

TŁUMACZENIE DŁUŻSZYCH TEKSTÓW MOŻE CHWILĘ POTRWAĆ...


Udostepnij na Facebooku




NAPISZ DO REDAKCJI




COPYRIGHT

Chronimy treści naszych korespondentów,
dlatego kopiowanie materiału z portalu PAI jest zabronione.

Wyjątkiem jest uzyskanie indywidualnej zgody redakcji, wówczas zgodnie z prawem autorskim należy podać źródło:
Polonijna Agencja Informacyjna, autora – jeżeli jest wymieniony i pełny adres internetowy artykułu
wraz z aktywnym linkiem do strony z artykułem oraz informacje o licencji.



×