
1900-05-01 1967-07-29
Polski pisarz i poeta z kręgu futurystów
Pisarz, tłumacz z języka rosyjskiego, francuskiego i niemieckiego. Naprawdę nazywał się Chwat. Urodził się 1 maja 1900 roku w Warszawie, zmarł 29 lipca 1967 we Francji. "Byłem wszystkim tym, czym należy być, tylko nie we właściwym czasie. Byłem politykiem, kiedy trzeba było być poetą i byłem poetą, kiedy trzeba było być politykiem. Byłem komunistą, gdy porządni ludzie byli antykomunistami, zostałem antykomunistą, gdy rozsądni ludzie szli do komunizmu" - mówił o sobie pisarz i poeta.
Wat pochodził z rodziny żydowskiej, jego ojciec Mendel Michał Chwat był rabinem. Matką Rozalia z domu Kronsilber. Siostra Wata, Seweryna Broniszówna, była znaną w Dwudziestoleciu aktorką. W 1918 roku Wat zdał maturę w Gimnazjum Rocha Kowalskiego w Warszawie i rozpoczął studia filozoficzne na Uniwersytecie Warszawskim, które kontynuował do 1926 roku. Intelektualnie znajdował się pod silnym wpływem prof. Tadeusza Kotarbińskiego. Jako ochotnik wstąpił do armii w czasie wojny polsko-bolszewickiej, ale nie wziął udziału w walkach.
W 1918 roku Wat założył w Warszawie z Anatolem Sternem grupę futurystyczną, organizując ekscentryczne wieczory literackie i biorąc udział w awangardowych wydawnictwach. Młody poeta używał jeszcze wówczas często nazwiska Chwat. Wraz ze Sternem redagował jednodniówki futurystyczne, między innymi "Tak" w 1919 roku, "To są niebieskie pięty, które trzeba pomalować" w 1920 roku, "Gga. Pierwszy polski almanach poezji futurystycznej" w 1920 roku. Jesienią 1919 roku wydał - z datą 1920 - Ja z jednej strony i Ja z drugiej strony mego mopsożelaznego piecyka. Był to zaskakujący i prowokujący czytelników poemat prozą, który Wat - jak potem wyjaśniał - pisał "w czterech czy pięciu transach, w styczniu 1919, przy 39-40 gorączki". W okresie futurystycznym Wat napisał jeszcze kilkanaście utworów poetyckich, ogłoszonych w czasopismach. We wczesnych latach dwudziestych Wat związany był z "Nową Sztuką", "Zwrotnicą", "Almanachem Nowej Sztuki" pod redakcją Stefana Kordiana Gackiego, ostatnim pismem poetów "Nowej Sztuki", ukazującym się do 1925 roku. W 1924 roku poeta wstąpił do ZZLP. W tym samym roku Wat założył wraz z malarzem Henrykiem Berlewim i poetą Stanisławem Bruczem biuro ogłoszeniowo-reklamowe "Reklamo-Mechano", w którym probowano stosować poetykę i stylistykę awangardową w tekstach użytkowych.
W połowie lat dwudziestych futuryzm jako zjawisko artystyczne stracił moc i Wat skierował swe zainteresowania ku innym kwestiom. Przede wszystkim zajął się tłumaczeniami z literatury rosyjskiej - przełożył między innymi Braci Karamazow Fiodora Dostojewskiego - francuskiej i niemieckiej. W 1927 roku Wat ożenił się z Pauliną Lewówną. W tym samym czasie rozpoczął współpracę z Towarzystwem Wydawniczym "Rój". W 1927 roku Wat wydał także powieść Bezrobotny Lucyfer.
W tym czasie Wat zainteresował się problematyką społeczną i polityką. Brał udział w spotkaniach i zebraniach grup zafascynowanych marksizmem. W 1929 roku współinicjował założenie "Miesięcznika Literackiego", pisma związanego z KPP. Dwa lata później pismo zostało rozwiązane, a redakcję, w tym Wata, aresztowano.
W 1930 roku Wat stał się członkiem Polskiego PEN Clubu. Od 1932 aż do 1939 roku poeta pracował jako kierownik literacki wydawnictwa Gebethner i Wolff. Po wybuchu II wojny wyjechał do Lwowa. Tam pracował w redakcji "Czerwonego Sztandaru". W styczniu 1940 roku został wraz z grupą polskich pisarzy aresztowany przez Rosjan. Był więziony we Lwowie, Kijowie i Moskwie. Potem wywieziono go w głąb ZSRR. Więzienie NKWD oduczyła go komunistycznych sympatii.
W listopadzie 1941 roku zwolniono Wata na mocy amnestii, wtedy odnalazł żonę i syna. Dotarł do Ałma Aty i został otoczony opieką polskiej ambasady. Po wyjściu Armii gen. Andersa pozostał w ZSRR i pełnił funkcję przedstawiciela rządu londyńskiego w Kazachstanie. W marcu 1943 aresztowano go za odmowę przyjęcia radzieckiego paszportu. Z więzienia został zwolniony po około trzech miesiącach, w Rosji sowieckiej przebywał jednak aż do 1946 roku.
Po powrocie do Polski, do 1948 roku, Wat sprawował funkcję redaktora naczelnego Państwowego Instytutu Wydawniczego. W latach 1947-49 współredagował tygodnik "Odrodzenie". Zasiadał również - w latach 1947-63 - w Zarządzie Polskiego PEN Clubu. Drukował w "Kuźnicy" i "Twórczości".
Wat włączył się intensywnie w polskie powojenne życie literackie, ale stopniowe ograniczanie swobody twórczej i socrealistyczne dyrektywy ogłoszone na szczecińskim Zjeździe Pisarzy sprawiły, że poeta ponownie zamilkł. Nie był pokornym pupilem władzy. Wypowiadał się krytycznie wobec wprowadzanego systemu, starał się wprowadzać do redagowanych przez siebie czasopism literaturę spoza socrealistycznego nurtu. Za tę działalność został usunięty z redakcyjnych stanowisk i otrzymał zakaz publikowania.
Wat spotkał się z ostracyzmem. Stosunek środowiska inteligencji do poety w okresie stalinizmu najlepiej podsumował Czesław Miłosz: - "Wat dla władz był trędowaty, nie zbliżano się do niego" - wspominał noblista.
W styczniu 1953 roku Aleksander Wat zapadł na ciężką chorobę - tak zwany zespół opuszkowy Wallenberga - która wywoływała między innymi ostre bóle głowy i powodowała niezdolność do pracy. Pisarz podjął leczenie za granicą - w 1954 roku wyjechał do Szwecji, a od 1955 do 1957 roku przebywał na południu Francji. Mimo choroby Wat starał się pisać. W 1957 roku, po kilkudziesięciu latach milczenia Wata-poety, ukazał się tom zatytułowany Wiersze. Był to w zasadzie powtórny debiut poetycki Wata. Krytycy i czytelnicy przyjęli Wiersze z ogromnym zainteresowaniem i uznaniem, które przyniosło autorowi nagrodę "Nowej Kultury".
Wat jeszcze w okresie futurystycznym zafascynowany był tajemnicą i głębią "ja" osobowego. W Mopsożelaznym piecyku rozwija się zaskakujący i wieloznaczny dialog pomiędzy różnymi postaciami - warstwami składającymi się na formę osoby. Przedstawiony w utworze szaleńczy świat, skupiony na granicy wyobraźni i nadwyobraźni "ja", na granicy normy psychicznej i schizofrenii jest niewątpliwie znakiem - futurystycznym - sprzeciwu wobec porządku kultury. Trzeba było strasznych doświadczeń i wielu lat namysłu, aby znak negacji zamienić na fascynację. Przecież późna twórczość Wata także zamyka się w kręgu tych samych problemów, ale teraz widzianych zupełnie inaczej. W Wierszach, a potem w wydanych w 1962 roku Wierszach śródziemnomorskich czytelnik pozna nowe, dramatyczne spojrzenie poety na osobę i kulturę. Twórczość Wata staje się z czasem relacją z wielkiej podróży po czasach i obszarach tradycji, języka, systemów filozoficznych i politycznych. Ale Wat podąża do celu, którego nigdy nie osiągnie. Ten wielki erudyta pochłaniający tysiące książek ciągle nie może rozpocząć swego wielkiego dzieła, syntezy, w której mógłby zamknąć kulturowe, imaginacyjne i psychiczne doświadczenia człowieka stulecia totalitaryzmów i artystycznych rewolucji. Pisarz cierpiał na niezaspokojenie intelektualne, ale cierpiał także fizycznie. Wciąż był dręczony chorobą i strasznymi bólami głowy. Pisarz szukał ukojenia i pomocy we Francji. Lata 1961-63 to okres pobytu Watów w Paryżu i - zimą - na południu w Prowansji w Cabris. Tutaj powstawały cykle poetyckie włączone potem do Wierszy śródziemnomorskich.
Wat, kiedyś komunizujący poeta, potem więzień stalinowski teraz coraz więcej czasu poświęcał na szkicowanie książki, w której chciał wyłożyć istotę stalinizmu. To dzieło nie zostało nigdy ukończone.
Wiersze Wata są trudne. Poeta sięgał do skomplikowanej symboliki różnych tradycji i okresów, pisał językiem pełnym odniesień i aluzji, budował złożone metafory, zmieniał style i poetyki. Jego utwory są przy tym niezwykle skondensowane znaczeniowo, ale semantyka wierszy Wata zależy także od wewnętrznych napięć i dysonansów, którymi poeta operuje nieustannie, szukając formy dla swojego doświadczenia lirycznego. Biografia i dzieło Wata stanowią przykład tragicznego losu artysty XX wieku, który uwikłany w lewicowość awangardy staje się w końcu ofiarą wznoszonego przez siebie systemu.
W 1963 roku Wat ostatecznie wybrał status emigranta i pozostał na Zachodzie. Drukował w paryskiej "Kulturze", bywał zapraszany do Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. W grudniu tego roku Watowie opuścili Francję i udali się do Berkeley w Kalifornii. Wat został stypendystą w Center for Slavic and East European Studies. Wat poczuł się lepiej, ale była to tylko chwilowa poprawa. W 1964 pisarz poważnie myślał już o samobójstwie. Choroba czyniła postępy i Wat mógł pisać tylko z trudem. Nie czuł się dobrze w roli pisarza. Dlatego - częściowo z powodów terapeutycznych - zaczął nagrywać swoje wspomnienia i rozmowy z Czesławem Miłoszem na magnetofon. Tak powstała słynna opowieść biograficzna Mój wiek, wydana ostatecznie w 1977 roku.
W lipcu 1965 Wat wrócił do Francji. Tutaj nadal pracował i uzupełniał wspomnienia, pisząc między innymi Kartki na wietrze.
W 1966 i 1967 roku Watowie wyjeżdżali na Majorkę. Tutaj poeta czuł się na tyle lepiej, że mógł przygotowywać ostatni - jak się okazało - tom wierszy zatytułowany Ciemne świecidło.
W końcu to, o czym pisarz tyle razy myślał i mówił stało się: 29 lipca 1967 roku nękany silnymi bólami głowy Aleksander Wat popełnił samobójstwo.
ZDJĘCIE: Aleksander Wat (1900-1967)
WIKIPEDIA. DOMENA PUBLICZNA. AUTOR NIEZNANY
KOLORYZACJA: © POLONIJNA AGENCJA INFORMACYJNA
Wszelkie materiały zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.